Rozdział 76 Ty też zostajesz

James już był w ruchu: telefon w jednej dłoni, marynarkę zarzucił z powrotem na ramiona. — Właśnie wysłałem nagranie do mojej asystentki. Jest już w drodze na komisariat.

Bryson skinął mu krótko głową. — A zeznanie?

— Jeden z ludzi Sama spotka się z nią na miejscu — potwierdził James, zerkając na ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie