Rozdział 137 Pytanie w korytarzu

Jemy w kuchni o jedenastej.

Kobieta przy ladzie mówi do mnie „panno Calladine”, nie „Veyra”. Teraz wszyscy mówią do mnie „panno Calladine” i patrzą na mnie z czymś, co może wyglądać jak szacunek w oczach.

Zgaduję, że ta nagła zmiana ma związek z wilkiem, który do tej pory spał.

Rhydan bierze moją...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie