Rozdział 34 Sera w świetle dziennym

Nie unika mnie.

To pierwsza rzecz, jaką zauważam w wersji Sery Vance po Winter Formal, i niepokoi mnie to znacznie bardziej, niż gdyby mnie unikała.

Porusza się po akademii dokładnie tak jak zawsze… bez pośpiechu i z opanowaniem, siada przy swoim zwyczajowym stole w jadalni, przemierza główne kory...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie