Rozdział 38 Szatnia

Nie biegam.

Chodzę szybko, i to rozróżnienie robię celowo, bo bieganie korytarzami akademii o ósmej wieczorem, z Cassianem odrobinę przede mną i Maren za mną, ściągnęłoby dokładnie ten rodzaj uwagi, który sprawia, że złe sytuacje stają się jeszcze gorsze, a ja aż nazbyt dobrze wiem, jaka plotka krą...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie