Rozdział 39 Ile to kosztuje

Nie dziękuje mi.

Chcę to odnotować, bo to nie jest przeoczenie. Siedzi oparty o szafki, kolor zaczyna mu wracać na twarz, dłonie ma rozłożone na podłodze, patrzy gdzieś w dal, a ja podnoszę torbę i wstaję, i on nic nie mówi — i to nie jest chłód.

To coś innego.

Coś, na co nie mam od razu słów; co...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie