Rozdział 246: Zbliżanie się do domu, uczucia niespokojne

Powietrze w salonie VIP powróciło do poprzedniej cichej spokojności.

Luna odetchnęła z ulgą i podeszła do Zoey, lekko się kłaniając w podziękowaniu:

"Dziękuję bardzo, to co się właśnie stało... naprawdę to doceniam."

W połowie swoich słów nagle zdała sobie sprawę, do kogo mówi. Jej oczy lekko się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie