
Więzienie Losu
Olivia · Zakończone · 289.9k słów
Wstęp
Pozwól, że ci opowiem: spotkasz się z pogardą ze strony męża i będziesz cierpieć przez emocjonalne zaniedbanie!
Może nawet zacząć się kręcić wokół innych kobiet za twoimi plecami...
Nie mogłam dłużej znieść tego życia, więc zdecydowałam się rozwieść z mężem.
Ale po rozwodzie oszalał, szukając mnie, nawet klękając przede mną, błagając o wybaczenie i prosząc, żebym go przyjęła z powrotem!
Mężczyźni potrafią być tacy żałośni!
Czy powinnam mu wybaczyć?
Rozdział 1
Chirurgiczne światło nad głową świeciło ostro białym blaskiem.
"Opanowaliśmy krwawienie!"
Napięty głos pielęgniarki odbił się echem, gdy Zoey King w końcu się wyprostowała. Jej plecy były przesiąknięte potem, a ochronna maska pozostawiła głębokie czerwone ślady na twarzy. Nawet jej palce, trzymające kleszcze, lekko drżały.
Asystentka szybko otarła pot z jej skroni.
"Dr King, ta częściowa hepatektomia była bezbłędna. Resekcja wątroby została przeprowadzona perfekcyjnie!"
Zoey zdołała się zmęczonym uśmiechem, odłożyła narzędzia i skierowała się do wyjścia z sali operacyjnej.
To była trzecia skomplikowana operacja wątroby Zoey tego dnia, trwająca w sumie pięć godzin. Z pozostałym tylko zszywaniem, mogła to zostawić swojemu asystentowi. Była wyczerpana.
Zoey ciężko weszła do szatni. Jej telefon brzęczał w szafce. Widząc "Ella" na ekranie, jej serce zabiło szybciej. Niechętnie nacisnęła przycisk odbioru.
Zimny głos Elli rozległ się w słuchawce.
"Zoey, wracaj do domu natychmiast. Nie każ mi powtarzać."
Zanim Zoey zdążyła odpowiedzieć, połączenie zostało nagle przerwane.
Zapach środka dezynfekującego był ostry, ale beznamiętny głos Elli sprawił, że oddech Zoey przyspieszył.
Wiedziała, że każde polecenie Elli musiało być bezwarunkowo spełnione, tak jak to było od ponad dekady.
Zoey ściskała telefon, stojąc przy wejściu do szpitala. Obraz pacjenta obficie krwawiącego podczas operacji pięć godzin temu przemknął jej przez myśl. Dźwięk hamulców przerwał jej myśli – samochód wysłany przez Ellę już przyjechał. Wyraźnie, Ella miała kogoś czekającego na nią.
Kierowca opuścił szybę i skinął głową do Zoey. To milczące ponaglenie sprawiło, że Zoey przyspieszyła kroku. Była na tyle sprytna, by domyślić się, dlaczego Ella tak się spieszy, aby ją zobaczyć.
Samochód płynnie jechał szeroką ulicą. Skórzane siedzenia nie złagodziły zmęczenia Zoey. Zamknęła oczy, ale wspomnienia napłynęły: od dołączenia do rodziny Anderson jako nastolatka po poślubienie dziedzica, Andrew Andersona, trzy lata temu, niezliczone momenty odrzucenia rzuciły cień na jej życie, ale połknęła swoje żale w milczeniu.
Oczy kierowcy w lusterku wstecznym zdawały się chcieć ją ostrzec przed nadchodzącą burzą, ale pozostał milczący, przyspieszając w stronę przedmieść z Zoey.
Zoey zamknęła oczy, opierając się, aby zdrzemnąć się.
Ale wkrótce brzęczenie telefonu ją obudziło. Otworzyła oczy, widząc "Alice Baker" na ekranie.
"Halo..."
"Zoey, gratulacje!"
Radosny głos Alice zdezorientował Zoey.
"Alice, o czym ty mówisz?"
"Twój mąż wraca dzisiaj. Nie będziesz już sama!"
Głos Alice był pełen radości. Ale Zoey nie zareagowała zbyt wiele, leniwie mówiąc, "Andrew wraca? Co za żart. Robi zamieszanie po drugiej stronie świata, pewnie dawno zapomniał o domu..."
"Zoey! To była najważniejsza wiadomość przez cały dzień. Nie wiedziałaś?"
Alice podniosła głos, a Zoey poczuła lekkie zdenerwowanie.
"Zrobiłam dzisiaj trzy operacje i jestem wyczerpana. Nie miałam czasu sprawdzić wiadomości."
"On... Andrew ci nie powiedział?"
Alice na chwilę zamilkła, próbując pocieszyć Zoey, ale nie mogła znaleźć odpowiednich słów. Po kilku sekundach powiedziała, "Może chce cię zaskoczyć..."
Alice wiedziała, że szanse na to, że Andrew zaskoczy Zoey, były niewielkie, a jej głos obniżył się. Zoey też nie wierzyła, że Andrew spróbuje ją zaskoczyć. Ale jeśli Andrew rzeczywiście wrócił, rozkaz Elli, aby wróciła do willi Andersonów dzisiaj, miał więcej sensu.
Zoey miała coś powiedzieć, gdy zauważyła oczy kierowcy w lusterku wstecznym, udające, że na nią nie patrzą. Odbicie sprawiło, że jego wyraz twarzy był rozmyty, ale mogła wyczuć jego milczącą obserwację.
Zoey natychmiast stała się czujna, jej końcówki palców były zimne: "Alice, jestem trochę zmęczona. Zadzwonię później."
Bez czekania na odpowiedź, Zoey szybko zakończyła rozmowę i schowała telefon do torby.
Samochód wrócił do ciszy, z tylko dźwiękiem opon na drodze.
Zoey patrzyła na mijający krajobraz na zewnątrz, szybko łącząc fakty w swojej głowie. Pilny telefon Elli, czekający samochód... Wszystko miało sens. Westchnęła cicho, z nutą gorzkiego zrozumienia... Ella była niecierpliwa, aby sprowadzić ją z powrotem do willi Andersonów. Wyglądało na to, że nieuniknione nadeszło.
Zoey ponownie oparła się, pozornie odpoczywając, ale twarz Andrew powtarzała się w jej myślach: przystojny, delikatny, obojętny...
Gdy samochód zwolnił, zatrzymał się już przed willą Andersonów.
Zoey spojrzała na budynek przez szybę, wzięła głęboki oddech i powoli wysiadła z samochodu.
Dźwięk zamykającej się żelaznej bramy odbił się echem w korytarzu. Zoey przeszła przez wyłożony ekranami hol, słysząc brzęk porcelany, gdy Ella parzyła herbatę w salonie.
Otwierając drzwi, Veda's granatowy mundur kuł ją w oczy. Ta służąca, którą zwolniła za kradzież biżuterii, teraz stała z szacunkiem za Ellą.
"Mrs. Anderson wróciła."
Veda podeszła z ironicznym uśmiechem, sięgając po torbę Zoey.
Zoey przyglądała się Vedzie ostrożnie, cofając się bez słowa.
Veda, wiedząc, że jest niepożądana, wycofała się do boku Elli.
Ella trzymała filiżankę, jej złotoramkowe okulary zsuwały się na czubek nosa, jej spojrzenie było ostre jak skalpel.
"Wyjaśnij, dlaczego zwolniłaś Vedę."
Palce Zoey zacisnęły się, skórzany pasek torby boleśnie wbijał się w jej dłoń. Spodziewała się, że temat rozmowy będzie dotyczył powrotu Andrew, ale pierwsze pytanie Elli dotyczyło Vedy.
Veda z zadowoleniem odgarnęła włosy, ukazując perłowe kolczyki, które nosiła - brakującą parę Zoey.
Były prezentem od Andrew na jej pierwsze urodziny po ślubie. Nie były to luksusowe markowe kolczyki, ale jedyny prezent, jaki kiedykolwiek jej dał - z wygrawerowanymi inicjałami jej imienia w środku.
"Mrs. Anderson oskarżyła mnie o kradzież jej rzeczy."
Ton Vedy był celowo przeciągnięty, jej oczy pełne prowokacji.
Zoey zimno patrzyła na Vedę, czując głębokie poczucie niesprawiedliwości. Wiedziała, że Veda miała poparcie Elli, ale stawienie czoła jej jawnej faworyzacji było gorzkie.
Szum centralnej klimatyzacji nagle stał się przenikliwy. Zoey podeszła do Vedy, jej wyraz twarzy był lodowaty.
"W zeszłym miesiącu wydatki domowe potroiły się. Zgłaszałaś tanie towary jako importowane warzywa, nawet włamałaś się do mojego sejfu. Czy możesz zaprzeczyć, że dotykałaś moich rzeczy, w tym tego dokumentu?"
Ella zamieszała filiżanką, jej głos był cichy, ale ciężki od znaczenia. "Gdzie są dowody?"
Veda pociągnęła nosem w odpowiednim momencie, wyciągając z kieszeni jedwabną chusteczkę, aby otrzeć oczy. "Mrs. Ella Anderson, musisz mnie obronić. Jestem z rodziną Andersonów od prawie dwudziestu lat. Wszyscy wiedzą, jak lojalna jestem."
Nagle podniosła głowę, a w jej oczach błysnął cień złośliwości. "Ale niektórzy ludzie przesiadują całą noc poza domem. Kto wie, co robią..."
Głowa Zoey pulsowała, spokój, który zwykle utrzymywała na sali operacyjnej, prawie się roztrzaskał. Veda mówiła o niej, spędzającej noce na ratowaniu krytycznie chorych pacjentów w szpitalu!
Serce Zoey zapadło się w zimną otchłań. Mówiła szczerze, "Ella, miałaś Vedę, żeby mnie obserwowała, monitorując każdy mój ruch. Naprawdę nie ma takiej potrzeby."
Stolik z mahoniu wydał głuchy huk, gdy Ella gwałtownie postawiła filiżankę. "Jak śmiesz! Gdy Andrew nie ma w domu, zorganizowałam kogoś, kto będzie cię pilnować dla twojego dobra, aby zapobiec kompromitowaniu rodziny Andersonów."
Ella wstała i podeszła do Zoey. "Veda wróci jutro do twojego mieszkania, aby ci służyć. Zgłaszaj mi natychmiast, jeśli coś się wydarzy."
Choć wzrok Elli był skierowany na Zoey, jej słowa były skierowane do Vedy. "Tak jest, pani," Veda natychmiast przybrała pochlebczy uśmiech i wyciągnęła rękę, aby wesprzeć Ellę.
Emocje Zoey przekształciły się w siłę w jej palcach, gdy mocno zacisnęła pasek torebki. Spojrzała prosto na Ellę. "Ella, jestem żoną Andrew i lekarzem. Te tak zwane noce poza domem spędzam na ratowaniu życia w szpitalu. Sama byłaś kiedyś lekarzem; na pewno to rozumiesz?"
Ella wydała zimny śmiech. "Zoey, nie zapominaj, gdyby nie my, którzy przyjęliśmy cię po śmierci twoich rodziców i wspierali twoją edukację, jak miałabyś wygodne życie, które masz dzisiaj?"
Ella położyła ostry palec na ramieniu Zoey. "Co więcej, małżeństwo z Andrew to twoje błogosławieństwo. Rodzina Andersonów nie potrzebuje, abyś pracowała czy zarabiała pieniądze. Dopóki jesteś żoną Andrew, powinnaś być w domu, ucząc się układania kwiatów, etykiety i dbania o gospodarstwo domowe, wypełniając swoje obowiązki."
Rzeczywiście, bez przyjęcia jej przez rodzinę Andersonów, życie Zoey mogłoby być trudniejsze. Ale gdyby nie ten przemyślany ruch wtedy, nie straciłaby rodziców i nie stałaby się sierotą mieszkającą pod cudzym dachem. Stojąc w tym "domu", w którym mieszkała przez ponad dekadę, Zoey nie chciała zostać ani sekundy dłużej, nie mówiąc już o wypełnianiu obowiązków.
Zoey nagle się odwróciła, jej wysokie obcasy zaskrzypiały na marmurowej podłodze. Otwierając rzeźbione drewniane drzwi, zderzyła się z solidną klatką piersiową.
Delikatny zapach cedrowych perfum wypełnił jej nos, znajomy zapach, którego Andrew zawsze używał. Ale ten znajomy zapach teraz czuła jak igły wbijające się w jej serce. Szybko się cofnęła, jej policzki natychmiast się zaczerwieniły, nawet uszy zrobiły się czerwone - nie była tak blisko niego od tak dawna, była zagubiona.
Zoey powoli uniosła głowę. Ramiona Andrew były proste, jego linia szczęki ostra jak zawsze. Powyżej były te oczy, delikatne, ale zimne w jej pamięci, teraz patrzące na nią z lekkim uśmiechem.
Andrew! Naprawdę wrócił!
Ostatnie Rozdziały
#291 Rozdział 291 Wsparcie
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#290 Rozdział 290 Pomaganie Alicji
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#289 Rozdział 289: Siła matki
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#288 Rozdział 288 Recesywne zaburzenie genetyczne
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#287 Rozdział 287: Noworodek
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#286 Rozdział 286: Sekret narożnika ulicy
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#285 Rozdział 285 Relaks
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#284 Rozdział 284 Dom osoby
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#283 Rozdział 283: Powrót do rodzinnego miasta
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#282 Rozdział 282: Odpowiedzialność
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.












