
Więzienie Losu
Olivia · W trakcie · 218.8k słów
Wstęp
Pozwól, że ci opowiem: spotkasz się z pogardą ze strony męża i będziesz cierpieć przez emocjonalne zaniedbanie!
Może nawet zacząć się kręcić wokół innych kobiet za twoimi plecami...
Nie mogłam dłużej znieść tego życia, więc zdecydowałam się rozwieść z mężem.
Ale po rozwodzie oszalał, szukając mnie, nawet klękając przede mną, błagając o wybaczenie i prosząc, żebym go przyjęła z powrotem!
Mężczyźni potrafią być tacy żałośni!
Czy powinnam mu wybaczyć?
Rozdział 1
Chirurgiczne światło nad głową świeciło ostro białym blaskiem.
"Opanowaliśmy krwawienie!"
Napięty głos pielęgniarki odbił się echem, gdy Zoey King w końcu się wyprostowała. Jej plecy były przesiąknięte potem, a ochronna maska pozostawiła głębokie czerwone ślady na twarzy. Nawet jej palce, trzymające kleszcze, lekko drżały.
Asystentka szybko otarła pot z jej skroni.
"Dr King, ta częściowa hepatektomia była bezbłędna. Resekcja wątroby została przeprowadzona perfekcyjnie!"
Zoey zdołała się zmęczonym uśmiechem, odłożyła narzędzia i skierowała się do wyjścia z sali operacyjnej.
To była trzecia skomplikowana operacja wątroby Zoey tego dnia, trwająca w sumie pięć godzin. Z pozostałym tylko zszywaniem, mogła to zostawić swojemu asystentowi. Była wyczerpana.
Zoey ciężko weszła do szatni. Jej telefon brzęczał w szafce. Widząc "Ella" na ekranie, jej serce zabiło szybciej. Niechętnie nacisnęła przycisk odbioru.
Zimny głos Elli rozległ się w słuchawce.
"Zoey, wracaj do domu natychmiast. Nie każ mi powtarzać."
Zanim Zoey zdążyła odpowiedzieć, połączenie zostało nagle przerwane.
Zapach środka dezynfekującego był ostry, ale beznamiętny głos Elli sprawił, że oddech Zoey przyspieszył.
Wiedziała, że każde polecenie Elli musiało być bezwarunkowo spełnione, tak jak to było od ponad dekady.
Zoey ściskała telefon, stojąc przy wejściu do szpitala. Obraz pacjenta obficie krwawiącego podczas operacji pięć godzin temu przemknął jej przez myśl. Dźwięk hamulców przerwał jej myśli – samochód wysłany przez Ellę już przyjechał. Wyraźnie, Ella miała kogoś czekającego na nią.
Kierowca opuścił szybę i skinął głową do Zoey. To milczące ponaglenie sprawiło, że Zoey przyspieszyła kroku. Była na tyle sprytna, by domyślić się, dlaczego Ella tak się spieszy, aby ją zobaczyć.
Samochód płynnie jechał szeroką ulicą. Skórzane siedzenia nie złagodziły zmęczenia Zoey. Zamknęła oczy, ale wspomnienia napłynęły: od dołączenia do rodziny Anderson jako nastolatka po poślubienie dziedzica, Andrew Andersona, trzy lata temu, niezliczone momenty odrzucenia rzuciły cień na jej życie, ale połknęła swoje żale w milczeniu.
Oczy kierowcy w lusterku wstecznym zdawały się chcieć ją ostrzec przed nadchodzącą burzą, ale pozostał milczący, przyspieszając w stronę przedmieść z Zoey.
Zoey zamknęła oczy, opierając się, aby zdrzemnąć się.
Ale wkrótce brzęczenie telefonu ją obudziło. Otworzyła oczy, widząc "Alice Baker" na ekranie.
"Halo..."
"Zoey, gratulacje!"
Radosny głos Alice zdezorientował Zoey.
"Alice, o czym ty mówisz?"
"Twój mąż wraca dzisiaj. Nie będziesz już sama!"
Głos Alice był pełen radości. Ale Zoey nie zareagowała zbyt wiele, leniwie mówiąc, "Andrew wraca? Co za żart. Robi zamieszanie po drugiej stronie świata, pewnie dawno zapomniał o domu..."
"Zoey! To była najważniejsza wiadomość przez cały dzień. Nie wiedziałaś?"
Alice podniosła głos, a Zoey poczuła lekkie zdenerwowanie.
"Zrobiłam dzisiaj trzy operacje i jestem wyczerpana. Nie miałam czasu sprawdzić wiadomości."
"On... Andrew ci nie powiedział?"
Alice na chwilę zamilkła, próbując pocieszyć Zoey, ale nie mogła znaleźć odpowiednich słów. Po kilku sekundach powiedziała, "Może chce cię zaskoczyć..."
Alice wiedziała, że szanse na to, że Andrew zaskoczy Zoey, były niewielkie, a jej głos obniżył się. Zoey też nie wierzyła, że Andrew spróbuje ją zaskoczyć. Ale jeśli Andrew rzeczywiście wrócił, rozkaz Elli, aby wróciła do willi Andersonów dzisiaj, miał więcej sensu.
Zoey miała coś powiedzieć, gdy zauważyła oczy kierowcy w lusterku wstecznym, udające, że na nią nie patrzą. Odbicie sprawiło, że jego wyraz twarzy był rozmyty, ale mogła wyczuć jego milczącą obserwację.
Zoey natychmiast stała się czujna, jej końcówki palców były zimne: "Alice, jestem trochę zmęczona. Zadzwonię później."
Bez czekania na odpowiedź, Zoey szybko zakończyła rozmowę i schowała telefon do torby.
Samochód wrócił do ciszy, z tylko dźwiękiem opon na drodze.
Zoey patrzyła na mijający krajobraz na zewnątrz, szybko łącząc fakty w swojej głowie. Pilny telefon Elli, czekający samochód... Wszystko miało sens. Westchnęła cicho, z nutą gorzkiego zrozumienia... Ella była niecierpliwa, aby sprowadzić ją z powrotem do willi Andersonów. Wyglądało na to, że nieuniknione nadeszło.
Zoey ponownie oparła się, pozornie odpoczywając, ale twarz Andrew powtarzała się w jej myślach: przystojny, delikatny, obojętny...
Gdy samochód zwolnił, zatrzymał się już przed willą Andersonów.
Zoey spojrzała na budynek przez szybę, wzięła głęboki oddech i powoli wysiadła z samochodu.
Dźwięk zamykającej się żelaznej bramy odbił się echem w korytarzu. Zoey przeszła przez wyłożony ekranami hol, słysząc brzęk porcelany, gdy Ella parzyła herbatę w salonie.
Otwierając drzwi, Veda's granatowy mundur kuł ją w oczy. Ta służąca, którą zwolniła za kradzież biżuterii, teraz stała z szacunkiem za Ellą.
"Mrs. Anderson wróciła."
Veda podeszła z ironicznym uśmiechem, sięgając po torbę Zoey.
Zoey przyglądała się Vedzie ostrożnie, cofając się bez słowa.
Veda, wiedząc, że jest niepożądana, wycofała się do boku Elli.
Ella trzymała filiżankę, jej złotoramkowe okulary zsuwały się na czubek nosa, jej spojrzenie było ostre jak skalpel.
"Wyjaśnij, dlaczego zwolniłaś Vedę."
Palce Zoey zacisnęły się, skórzany pasek torby boleśnie wbijał się w jej dłoń. Spodziewała się, że temat rozmowy będzie dotyczył powrotu Andrew, ale pierwsze pytanie Elli dotyczyło Vedy.
Veda z zadowoleniem odgarnęła włosy, ukazując perłowe kolczyki, które nosiła - brakującą parę Zoey.
Były prezentem od Andrew na jej pierwsze urodziny po ślubie. Nie były to luksusowe markowe kolczyki, ale jedyny prezent, jaki kiedykolwiek jej dał - z wygrawerowanymi inicjałami jej imienia w środku.
"Mrs. Anderson oskarżyła mnie o kradzież jej rzeczy."
Ton Vedy był celowo przeciągnięty, jej oczy pełne prowokacji.
Zoey zimno patrzyła na Vedę, czując głębokie poczucie niesprawiedliwości. Wiedziała, że Veda miała poparcie Elli, ale stawienie czoła jej jawnej faworyzacji było gorzkie.
Szum centralnej klimatyzacji nagle stał się przenikliwy. Zoey podeszła do Vedy, jej wyraz twarzy był lodowaty.
"W zeszłym miesiącu wydatki domowe potroiły się. Zgłaszałaś tanie towary jako importowane warzywa, nawet włamałaś się do mojego sejfu. Czy możesz zaprzeczyć, że dotykałaś moich rzeczy, w tym tego dokumentu?"
Ella zamieszała filiżanką, jej głos był cichy, ale ciężki od znaczenia. "Gdzie są dowody?"
Veda pociągnęła nosem w odpowiednim momencie, wyciągając z kieszeni jedwabną chusteczkę, aby otrzeć oczy. "Mrs. Ella Anderson, musisz mnie obronić. Jestem z rodziną Andersonów od prawie dwudziestu lat. Wszyscy wiedzą, jak lojalna jestem."
Nagle podniosła głowę, a w jej oczach błysnął cień złośliwości. "Ale niektórzy ludzie przesiadują całą noc poza domem. Kto wie, co robią..."
Głowa Zoey pulsowała, spokój, który zwykle utrzymywała na sali operacyjnej, prawie się roztrzaskał. Veda mówiła o niej, spędzającej noce na ratowaniu krytycznie chorych pacjentów w szpitalu!
Serce Zoey zapadło się w zimną otchłań. Mówiła szczerze, "Ella, miałaś Vedę, żeby mnie obserwowała, monitorując każdy mój ruch. Naprawdę nie ma takiej potrzeby."
Stolik z mahoniu wydał głuchy huk, gdy Ella gwałtownie postawiła filiżankę. "Jak śmiesz! Gdy Andrew nie ma w domu, zorganizowałam kogoś, kto będzie cię pilnować dla twojego dobra, aby zapobiec kompromitowaniu rodziny Andersonów."
Ella wstała i podeszła do Zoey. "Veda wróci jutro do twojego mieszkania, aby ci służyć. Zgłaszaj mi natychmiast, jeśli coś się wydarzy."
Choć wzrok Elli był skierowany na Zoey, jej słowa były skierowane do Vedy. "Tak jest, pani," Veda natychmiast przybrała pochlebczy uśmiech i wyciągnęła rękę, aby wesprzeć Ellę.
Emocje Zoey przekształciły się w siłę w jej palcach, gdy mocno zacisnęła pasek torebki. Spojrzała prosto na Ellę. "Ella, jestem żoną Andrew i lekarzem. Te tak zwane noce poza domem spędzam na ratowaniu życia w szpitalu. Sama byłaś kiedyś lekarzem; na pewno to rozumiesz?"
Ella wydała zimny śmiech. "Zoey, nie zapominaj, gdyby nie my, którzy przyjęliśmy cię po śmierci twoich rodziców i wspierali twoją edukację, jak miałabyś wygodne życie, które masz dzisiaj?"
Ella położyła ostry palec na ramieniu Zoey. "Co więcej, małżeństwo z Andrew to twoje błogosławieństwo. Rodzina Andersonów nie potrzebuje, abyś pracowała czy zarabiała pieniądze. Dopóki jesteś żoną Andrew, powinnaś być w domu, ucząc się układania kwiatów, etykiety i dbania o gospodarstwo domowe, wypełniając swoje obowiązki."
Rzeczywiście, bez przyjęcia jej przez rodzinę Andersonów, życie Zoey mogłoby być trudniejsze. Ale gdyby nie ten przemyślany ruch wtedy, nie straciłaby rodziców i nie stałaby się sierotą mieszkającą pod cudzym dachem. Stojąc w tym "domu", w którym mieszkała przez ponad dekadę, Zoey nie chciała zostać ani sekundy dłużej, nie mówiąc już o wypełnianiu obowiązków.
Zoey nagle się odwróciła, jej wysokie obcasy zaskrzypiały na marmurowej podłodze. Otwierając rzeźbione drewniane drzwi, zderzyła się z solidną klatką piersiową.
Delikatny zapach cedrowych perfum wypełnił jej nos, znajomy zapach, którego Andrew zawsze używał. Ale ten znajomy zapach teraz czuła jak igły wbijające się w jej serce. Szybko się cofnęła, jej policzki natychmiast się zaczerwieniły, nawet uszy zrobiły się czerwone - nie była tak blisko niego od tak dawna, była zagubiona.
Zoey powoli uniosła głowę. Ramiona Andrew były proste, jego linia szczęki ostra jak zawsze. Powyżej były te oczy, delikatne, ale zimne w jej pamięci, teraz patrzące na nią z lekkim uśmiechem.
Andrew! Naprawdę wrócił!
Ostatnie Rozdziały
#226 Rozdział 226 Nieustraszony
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#225 Rozdział 225 Gospodarz wkracza do rozwiązania
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#224 Rozdział 224 Konfrontacja
Ostatnia Aktualizacja: 12/30/2025#223 Rozdział 223 Nie przegap
Ostatnia Aktualizacja: 12/29/2025#222 Rozdział 222 Pożegnanie
Ostatnia Aktualizacja: 12/28/2025#221 Rozdział 221 Ratownictwo awaryjne
Ostatnia Aktualizacja: 12/27/2025#220 Rozdział 220 Powierzony ciężką odpowiedzialnością
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#219 Rozdział 219: Bilet wstępu
Ostatnia Aktualizacja: 12/25/2025#218 Rozdział 218 Rygorystyczny
Ostatnia Aktualizacja: 12/24/2025#217 Rozdział 217 Rozważanie pacjenta
Ostatnia Aktualizacja: 12/23/2025
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Kontraktowa Żona Prezesa
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












