Rozdział 257 Za dużo zawdzięczam

Zoey patrzyła na piękny krajobraz przed sobą, ale nie czuła radości w sercu. Zamiast tego, fala nieopisanego goryczy przetoczyła się przez nią.

Po długiej ciszy, w końcu przemówiła powoli:

"Andrew, czy twoja firma nie przeżywa poważnego kryzysu finansowego?"

Andrew nie odwrócił się, wydając głębo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie