Rozdział 265 Raportowanie nowicjuszy

"David?"

Głos Kaidy był niezwykle cichy, niosący ledwo powstrzymywaną pilność.

"Co się dzieje?"

Cokolwiek zostało powiedziane po drugiej stronie linii, sprawiło, że brwi Kaidy ściągnęły się, a jej twarz napełniła się powagą.

Ściszyła głos i powiedziała pospiesznie do telefonu: "Zrozumiałam, zara...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie