Rozdział 267 Doskonały zespół akcji

Te słowa były nie tylko kolejną krytyką Zoey, ale też surowym ostrzeżeniem dla Saula. Głos Wildera zabrzmiał ponownie. Choć nie był głośny, uderzył Zoey w serce jak ciężki młot:

"Czy to żołnierz, czy cywil, starszy czy dziecko, w oczach lekarza to po prostu życie, które trzeba ratować. Jedynym kryt...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie