Rozdział 269: Przejście przez góry i rzeki

Po pożegnaniu się z Saulem, Zoey nie zwlekała. Szybko spakowała swoje rzeczy i udała się do wyznaczonego punktu spotkania. Nie było żadnych komercyjnych lotów do Sylvanoru - musiała skorzystać z transportowego helikoptera ONZ, wciśnięta między medyczne zaopatrzenie, gazę, skompresowane herbatniki i ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie