Rozdział sto dziewiąty — Przyspieszona taktyka

Dźwięk kroków odbijał się echem od wypolerowanego kamienia, gdy Beta Aldera, Derrick, wszedł do jego prywatnej sali wojennej. Alder nie podniósł wzroku znad stołu, nad którym się pochylał, pełnego map i zwojów, aż drzwi zamknęły się za nimi.

Twarz Derricka była ponura. "Król nie żyje."

Alder zasty...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie