Wilki nie pytają dwa razy

Wilki nie pytają dwa razy

S.J Calloway. · W trakcie · 117.7k słów

274
Gorące
1.4k
Wyświetlenia
21
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Została wychowana, by słuchać. Obiecana złotemu synowi Alfy. Czysta, doskonała, nietknięta.
Ale los nie ugina się przed tradycją.
On jest dziki—książę renegat, który odszedł od tronu, więzi partnerskiej i królestwa, które go zdradziło. Aż poczuł jej zapach. Swojej partnerki. Ukrytej na widoku.
Powinna to poczuć. Więź. Ogień. Ból.
Ale coś jest nie tak.
Zaklęcie. Kłamstwo. Klątwa rzucona na nią przez tych, którzy ją wychowali—mająca za zadanie oślepić ją na przyciąganie jedynego mężczyzny, który mógłby ją uwolnić.
Teraz jest za późno.
Bo on ją znalazł.
A wilki nie pytają dwa razy.

Rozdział 1

Para unosiła się nad marmurową wanną, podczas gdy płatki róż leniwie dryfowały po powierzchni. Eira siedziała nieruchomo, wyprostowana, z długimi włosami spływającymi po plecach niczym płynny ogień. Ciepła woda obmywała jej obojczyki, a skóra była zarumieniona od gorąca. Wokół niej trzy Omegi poruszały się bezszelestnie, myjąc jej kończyny lawendowymi chusteczkami i mrucząc błogosławieństwa mające ją oczyścić.

Nienawidziła tej części.

"Będziesz tak promienną Luną," szepnęła jedna z Omeg, czule dotykając wierzchu dłoni Eiry. "Sama Bogini musiała wyrzeźbić cię z blasku księżyca."

Eira uśmiechnęła się delikatnie. Ćwiczony. Uprzejmy. Pusty.

Była do tego wychowywana—rozpieszczana, chroniona, obiecywana. Pierwsza córka urodzona pod krwawym księżycem od dwóch pokoleń. Dziecko przepowiedni. Dar. Przyszła Luna najpotężniejszej północnej watahy.

Obiecana Alderowi.

Złoty syn Alfy Thorne'a. Doskonały w postawie i zasadach. Pocałował jej dłoń raz na letnim przesileniu. Jego usta były zimne, oczy jeszcze zimniejsze.

Za sześć dni miała być jego.

Omegi zaczęły nucić rytualny hymn, a miękka melodia sprawiała, że jej skóra cierpła. Spojrzała na swoje nadgarstki, blade i nagie, wkrótce oznaczone przez Aldera. Część jej chciała krzyczeć. Inna część—ciemniejsza, bardziej głodna—pragnęła czegoś zupełnie innego. Czegoś dzikiego. Czegoś niewłaściwego.

Ale to nie było dozwolone. Nie dla niej.

Więc siedziała nieruchomo, pozwalając im skończyć swoje uwielbienie.

Później tej nocy, gdy korytarze były ciche, a świece paliły się nisko, Eira stała przy oknie balkonu, a księżycowe światło malowało ją na srebrno. Przycisnęła dłonie do zimnej kamiennej poręczy i pozwoliła, by jej oddech zamglił się w nocnym powietrzu.

Nie uciekała. Nigdy nie uciekała. Była dobrą dziewczyną. Złotym dzieckiem. Ale czasami—tylko czasami—potrzebowała zniknąć. Wymknąć się, gdy nikt nie patrzył. Być niewidzialną.

Drzwi jej komnaty pozostały zamknięte za nią. Nikt się nie poruszył. Nikt nie patrzył.

Wsunęła się w prosty płaszcz, naciągnęła kaptur na głowę i cicho przemykała ukrytym korytarzem służby, jej bose stopy nie wydawały żadnego dźwięku.

Na zewnątrz, nocne powietrze kąsało jej skórę, ostre i czyste. Zapach sosny i wilgotnej ziemi wypełniał jej płuca, uspokajając ją. Przeszła przez skraj wioski niezauważona i znalazła wąską ścieżkę prowadzącą do lasu. Ścieżkę, którą przeszła dziesiątki razy pod księżycem.

Nie po to, by uciekać.

By oddychać.

Las był jej jedynym azylem. Jedynym miejscem, gdzie nikt za nią nie podążał.

Poruszała się powoli, palcami muskając korę starych drzew, serce uspokajając się z każdym krokiem. Mech rósł grubo na skałach, a małe białe kwiaty kwitły w tajnych zakątkach jak szeptane sekrety lasu, zachowane tylko dla niej.

Tutaj nie była przyszłą Luną.

Była po prostu Eirą.

Dotarła do polany—małego kręgu miękkiej trawy otoczonego brzozami i cedrami. Miejsce, które znalazła jako dziecko i nigdy nikomu o nim nie powiedziała. Księżycowe światło spływało jak błogosławieństwo przez przerwy w baldachimie, zamieniając powietrze w srebro.

Usiadła w centrum trawy i odchyliła głowę, by spojrzeć na gwiazdy. Jej palce zanurzyły się w ziemi obok niej. Szeptała nazwy konstelacji pod nosem.

Jej ciało ostatnio zachowywało się dziwnie. Gorące. Niespokojne. Tłumaczyła sobie, że to nerwy. Przedślubna trema. Ale były chwile—zazwyczaj w snach—kiedy budziła się z trudem łapiąc oddech, zaciśniętymi udami, skórą wilgotną od potu, z poczuciem, że ktoś ją dotknął.

Ktoś, kogo nigdy nie widziała.

Ktoś, kogo jej dusza pamiętała, nawet jeśli umysł nie.

Przestała mówić kapłance o tych snach tygodnie temu.

Teraz trzymała je w sobie. Święte. Wstydliwe.

Jej palce zacisnęły się na małym kamieniu przy kolanie, czując grunt pod sobą. Wiatr się zmienił.

Zatrzymała się.

Jej oddech się urwał, nie z powodu strachu, ale z powodu tego dziwnego, brzęczącego uczucia. Jakby coś pradawnego musnęło jej żebra. Jakby coś tuż za drzewami otworzyło oczy.

Otrząsnęła się. Powiedziała sobie, że to nic. Tylko wiatr. Tylko noc.

Ale mimo to, nie odeszła. Została. Aż księżyc wspiął się wysoko, a chłód wsiąkł w jej kości. Dopiero wtedy wstała, otrzepała liście z płaszcza i cicho wróciła do domu.

Nieświadoma, że daleko za drzewami coś się poruszyło.

Coś starego.

Coś czekającego.

W swoich komnatach, Eira zapaliła jedną świecę i usiadła przy toaletce, wpatrując się w lustro. Jej policzki były różowe, źrenice wciąż rozszerzone od dotyku lasu. Przycisnęła palce do ust, jakby mogła tam znaleźć odpowiedź, w drżeniu oddechu lub suchości ust.

Nie rozumiała, co się z nią dzieje. Kapłanka mówiła o świętych związkach, o stawaniu się jednym z partnerem, o poddaniu się. Ale nic z tego nie pasowało do tego, co czuła.

Czuła głód.

Nie do Aldera.

Nie do bezpieczeństwa, statusu czy przyszłości, która jej obiecano.

Ale do czegoś nieokiełznanego. Do czegoś, co zniszczyłoby ją, zanim by ją ocaliło.

Zgarnęła za ucho luźny kosmyk włosów i wyszeptała imię, którego nie znała.

Jeszcze.

Ale jej kości je znały. Jej krew je znała.

I las, cichy i obserwujący, też je znał.

Eira nie spała. Leżała na boku w łóżku, cienkie lniane prześcieradła splątane wokół jej nóg, skóra przesiąknięta wspomnieniami. Wciąż czuła trawę pod kolanami, szelest drzew nad głową, puls ziemi pod jej dłońmi. Bezruch tutaj—w kamiennych murach i rzeźbionych sufitach—wydawał się klatką w porównaniu.

Pojedynczy motyl trzepotał skrzydłami o szybę jej sypialnianego okna. Patrzyła na niego, zahipnotyzowana. Przyciągnięta jego tęsknotą za światłem. Kruchy. Zdesperowany. Lekkomyślny.

Znała ten rodzaj tęsknoty.

Kiedy w końcu zamknęła oczy, znowu śniła. Ale tym razem sen był wyraźniejszy. Żadnych bezimiennych cieni. Żadnego nieokreślonego bólu.

On tam był.

Mężczyzna stojący na polanie, którą kochała. Wysoki. Z nagim torsem. Blask księżyca rysował jego ciało srebrem. Jego oczy nie świeciły, ale trzymały jej wzrok, jakby płonęły. Nic nie mówił. Po prostu wyciągnął do niej rękę.

A ona do niego poszła.

Obudziła się z ustami rozchylonymi i ledwie słyszalnym dźwiękiem wydobywającym się z jej gardła. Nie imię. Nie słowo.

Jęk.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

794.3k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

310.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

442.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

94.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

538.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

55k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

99.9k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

32.9k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

251.3k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zły Alfa

Zły Alfa

174.5k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

126.5k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...