Rozdział 116 - Złamanie Alfy

Alder milczał, ale powietrze wokół niego zaczęło się burzyć—falując czymś nieprzewidywalnym. Cass obserwowała, jak jego mięśnie szczęki się naprężyły, nozdrza rozszerzyły. Strach, który przed chwilą rozdarł jego głos, teraz gęstniał, twardniał w coś innego.

Wściekłość.

"Naprawdę myślisz, że to coś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie