Rozdział czterdziesty siódmy — Zmiana we krwi

Poranne światło wpełzało przez ciężkie zasłony komnaty Aldera, rzucając długie cienie na zimną kamienną podłogę. Cass leżała tam, z nadgarstkami wciąż związanymi, jej ramiona bolały od napięcia, a serce od czegoś głębszego.

Patrzyła w sufit, nie dlatego, że była otępiała - ale dlatego, że gdyby spo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie