Rozdział sześćdziesiąty - Oferta ślubna

Przygotowania do ślubu rozpoczęły się, zanim jeszcze atrament na traktacie między watahami zdążył wyschnąć. Zamek tętnił gorączkową aktywnością — służący biegali z koronkami, krawcy mierzyli jedwabie, a floryści kłócili się o późno kwitnące kwiaty księżycowe. Dla publiczności było to połączenie potę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie