Rozdział sześćdziesiąty szósty — poszukiwania

Caius pędził przez las, jego oddech był urywany, a wściekłość i wstyd skręcały mu wnętrzności. Zapach seksu wciąż przylegał do jego skóry, ale wszystko, co czuł, to pustka, którą Cass pozostawiła, gdy uciekła. Każda gałąź, która trzaskała o jego pierś, była zasłużona. Każdy cierń, który drapał jego ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie