Rozdział siedemdziesiąty- Dziewiąty- Rozliczanie

Księżyc wisiał wysoko, rzucając srebrne promienie przez otwarte drzwi balkonowe nowo zdobytych królewskich komnat. Caius i Cass leżeli spleceni pod futrami, jej nagie plecy przyciśnięte do jego piersi, jego ramię owinięte ochronnie wokół jej talii, dłoń spoczywała na lekkim zaokrągleniu jej brzucha....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie