Rozdział 108 Co za szaleńca? Jest honorowym gościem!

Włącznie z Amelią, wszyscy oniemieli na widok tej sceny.

Sekundę później Randal powiedział coś, co wszystkich zamurowało.

– Jaka wariatka? Ta pani jest szanownym gościem pana Crawforda!

Amelii aż rozszerzyły się oczy.

Vivienne nagle też zrobiła wielkie oczy.

– O-o-o… naprawdę?

– Ty bezużyteczn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie