Rozdział 185 Wskakanie w pułapkę

To, o czym myślała Piper, to było ich bezpieczeństwo – jej i Isaaca.

— Ta su*a może teraz nie mieć czasu się nami zająć, ale jak tylko sobie o nas przypomni, na bank nas wykończy! — prychnęła.

Isaac zacisnął pięści tak mocno, że aż pobielały mu kostki.

— Musimy sprawić, żeby jak najszybciej wróci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie