Rozdział 186: Utrata godności, Marlon

Marlon był pewny siebie.

Był przekonany, że jego plan z Leonardem jest nie do podważenia.

Dlatego od chwili, gdy przekroczył drzwi firmy, na twarzy błąkał mu się uśmieszek.

Nawet kiedy wcześniej ostro przepytywał Samuela, w środku aż się śmiał.

Śmiał się z Samuela, że jest gówniarzem, że nie zna...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie