Rozdział 264: Różne intencje

Samuel spojrzał na nią uważnie.

– Co jest? Zamurowało cię?

Amelia przytaknęła bez ogródek.

– Trochę. Ale teraz rozumiem, czemu tak szybko przejąłeś Grupę Crawford.

Kiedy Samuel prowadził ją do środka, rzucił:

– Jeszcze nie do końca. Kilka oddziałów ostatnio mocno fika.

– Przez Zacharego?

– ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie