Rozdział 384 W końcu znów go znalazła!

„Wcale nie” — wyjaśniła Amelia poważnym tonem. — „Po prostu na moment spanikowałam. Twoje urodziny są tego samego dnia co moje — jak mogłabym o nich zapomnieć? Już pamiętam.”

Mówiąc to, machnęła ręką gdzieś za siebie, jakby chciała zbyć temat.

Rosalind parsknęła takim śmiechem, że omal nie polecia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie