Rozdział 90 Nie ufaj jej

Amelia od razu się skrzywiła.

– Czemu znowu za mną łazisz?

Samuel uniósł brew.

– Zabierz mnie ze sobą.

Tym razem Amelia odmówiła bez ogródek:

– Jesteś za ciężki, będziesz mnie tylko spowalniał. Złaź.

Samuel zrobił minę zbitego psa.

– Serio aż tak bez serca? Przed chwilą cię pocieszałem, a t...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie