Rozdział 10

Podchodzę bliżej, ale nie biorę jego ręki. Zamiast tego idę za nim, krzyżując ramiona na piersi. Matitus wzdycha, zanim rusza dalej. Razem idziemy do części zamku, której wcześniej nie widziałam. W środku pokoju stoi ogromny drewniany stół, Matitus siada, a Dragus wyciąga krzesło, mówiąc mi, żebym u...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie