Wybrana przez Królów Smoków

Wybrana przez Królów Smoków

Jessica Hall · Zakończone · 149.7k słów

1k
Gorące
203.1k
Wyświetlenia
12.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Kiedy byłem dzieckiem, babcia opowiadała mi historie. Wtedy nie przywiązywałem do nich większej wagi. Myślałem, że to tylko opowieści. Dorastając, szybko zdałem sobie sprawę, że to nie były wzniosłe fantazje i bajki, ale wspomnienia jej przeszłości. Wspomnienia naszych przodków, zanim nasz świat zamienił się w piekło. Wiesz, z legend, niezależnie od tego, jak bardzo historia jest przesadzona, zawsze jest w niej odrobina prawdy. Trzeba tylko oddzielić fikcję od faktów.
Opowiadała mi historie o Wybranym—tym, który miał nas wszystkich ocalić. Wierzyłem w to, co mówiła. Że w końcu narodzi się ktoś, tak jak przepowiedziała Wyrocznia. Ktoś, kto uratuje nasze dusze i przywróci nam magię. Kiedy dorosłem i zobaczyłem świat, przestałem wierzyć w zbawienie. Wybrany wydawał się bardziej modlitwą niż rzeczywistością. Jakimś marzeniem, które desperacko chcieliśmy, aby się spełniło. Czymś, o co wszyscy się modliliśmy i modliliśmy. Czymś, w czym musieliśmy znaleźć nadzieję, kiedy jej już nie było.
Kiedy nasi przodkowie odwrócili się od nas, jak mieliśmy wierzyć w to tak zwane zbawienie? Zwłaszcza gdy wszystko, co widzieliśmy od czasu wielkiej wojny, to śmierć i rzeź. Nic oprócz bólu i ubóstwa. Kiedyś wierzyłem w te historie i modliłem się za tajemniczego Wybranego, który miał uwolnić nasz świat od zła. Teraz widzę to, czym naprawdę jest: tylko marzeniem o nadziei. Jakąś nieosiągalną bajką. Opowieścią, która ma stworzyć nadzieję. Nadzieja jest niebezpieczna; sprawia, że wierzysz, że wszystko się poprawi. Przestałem trzymać się nadziei, kiedy na własne oczy zobaczyłem, że przynosi tylko ból.

Rozdział 1

Kiedy byłam dzieckiem, babcia opowiadała mi różne historie. Wtedy nie przywiązywałam do nich większej wagi. Myślałam, że to tylko opowieści... Dorastając, szybko zrozumiałam, że nie były to wyłącznie wymyślone bajki, ale wspomnienia z jej przeszłości, wspomnienia naszych przodków sprzed czasów, gdy nasz świat poszedł na zatracenie. Widzisz, w każdej legendzie, niezależnie od tego, jak bardzo jest przesadzona, zawsze jest ziarnko prawdy. Trzeba tylko oddzielić fikcję od faktów.

Babcia opowiadała mi historie o Wybranym - tym, który miał nas wszystkich ocalić. Kiedy byłam młodsza, wierzyłam, że to, co mówiła, było prawdą. Że w końcu narodzi się ktoś, jak przepowiedziała Wyrocznia - ktoś, kto uratuje nasze dusze i przywróci nam magię. Gdy dorosłam i zobaczyłam, jak świat się zmienia, przestałam wierzyć w zbawienie. Wybrany wydawał się bardziej modlitwą niż rzeczywistością. Jakimś snem, który desperacko chcieliśmy, żeby się spełnił. Czymś, o co modliliśmy się wszyscy. Czymś, w czym musieliśmy znaleźć nadzieję, gdy jej już nie było.

Kiedy nasi przodkowie odwrócili się od nas, jak mieliśmy wierzyć w to tak zwane zbawienie? Zwłaszcza gdy jedyne, co widzieliśmy, to śmierć i rzeź od czasu wielkiej wojny. Nic oprócz bólu i ubóstwa. Wierzyłam w te historie, modliłam się za tajemniczego Wybranego, który miał uwolnić nasz świat od zła. Teraz jednak widzę to, czym naprawdę jest - tylko snem o nadziei. Jakąś nieosiągalną bajką. Opowieścią, by stworzyć nadzieję. Nadzieja jest niebezpieczna; sprawia, że wierzysz, iż wszystko się polepszy. Przestałam trzymać się nadziei, gdy na własne oczy przekonałam się, że przynosi tylko ból serca.

Kiedy dwanaście lat temu wybuchło powstanie, wszystkie stworzenia Fae walczyły ramię w ramię z elfami i aniołami, próbując naprawić błędy naszych przodków z wielkiej wojny, próbując przywrócić równowagę, która miała być. Moi rodzice byli wśród tych, którzy walczyli dzielnie. Miałam wtedy dziewięć lat. Babcia ukryła mnie w bunkrze pod naszym domem, obiecując, że będzie mnie pilnować, jeśli oni nie wrócą.

Kiedy wyszliśmy na powierzchnię, świat się zmienił, a moje życie również. Moi rodzice zginęli. Żaden z walczących nie przeżył. Żadni Elfy, żadni Fae, żadni Anioły. Nawet ludzie zostali prawie całkowicie wytępieni, włącznie z Wyrocznią. Jej śmierć była największym ciosem, bo wraz z nią straciliśmy nie tylko życie, ale i naszą magię.

Byłam częścią wymierającego gatunku. Prawie nie było już Fae. Kilku się ukrywało, ale staraliśmy się pozostać w cieniu, próbując nie zwracać na siebie uwagi. Nigdy nie spotkałam innego Fae poza moją babcią, ale odmawiałam uwierzenia, że jesteśmy jedynymi, którzy zostali. Byliśmy teraz na samym dole łańcucha pokarmowego, obok ludzi. Rządzili nami Królestwo Smoków.

Królestwo Smoków było inne niż wszystkie wcześniejsze, a ci, którzy rządzili, byli bezlitośni i okrutni. Nikt nie mógł wejść ani wyjść bez ich zgody. Nigdy nie opuściłam miasta, zmuszona ukrywać się wśród tych, którzy tu mieszkają, mając nadzieję, że pozostaniemy niezauważeni. Bo bycie Fae było wyrokiem śmierci. Jeśli zostaniesz złapany i odkryty, modlisz się, by twoja śmierć była szybka, a nie torturowa, jak wielu musiało cierpieć podczas powstania.

Na szczycie łańcucha pokarmowego były Smoki, potem Wilkołaki i Wampiry. Kiedyś byliśmy następni przed Elfami i Wróżkami, potem przed Syrenami. Na samym dole byli ludzie. Teraz byliśmy tuż obok nich, padlinożercy świata, biorąc to, co zostało po tym, jak reszta odrzuciła to, czego nie chciała. Fae bez magii mogłyby równie dobrze być ludźmi. Wyglądamy jak ludzie, z wyjątkiem naszych oczu, które są unikalne dla naszej linii krwi. Moje były koloru ametystu, jak linia krwi mojej matki. Moja linia krwi była prawie całkowicie wyeliminowana. Kiedyś byliśmy jedną z największych rodzin Fae, pomagając rządzić wśród naszych. Moja linia krwi była królewska, teraz zniknęła, tak jak nasi przodkowie, zostawiając tylko mnie i moją babcię.

Moja babcia mówiła, że nasza linia krwi była kiedyś wśród królewskich Fae, że nasi przodkowie osiągnęli wielkie rzeczy. Teraz byłam ostatnią z naszej linii krwi i być może drugą ostatnią Fae. Kiedy odejdę, to koniec. Przetrwanie mojej linii krwi spoczywa całkowicie na moich barkach. Tak, przyszłość nie wyglądała dobrze dla mojej rodziny, wkrótce miała zniknąć z egzystencji.

Moje dwudzieste pierwsze urodziny zbliżały się wielkimi krokami. Bałam się tego dnia, odkąd pamiętam, dnia, kiedy mieli mnie wytropić i zaciągnąć do zamku. Nie było wielu możliwości zatrudnienia dla Fae, tak samo jak dla ludzi. Fae były teraz tylko odległym wspomnieniem, w które ludzie odmawiali uwierzyć, więc ukrywamy się, wtapiając się w ludzi. Większość ludzi była sprzedawana do handlu seksualnego lub niewolnictwa, chyba że, oczywiście, złapano cię i udowodniono, że jesteś Fae.

Wtedy miałeś tylko prawo umrzeć w męczarniach za grzechy swoich przodków. Dlatego żadne Fae nie istnieją. Dlatego moja babcia i ja trzymamy się w cieniu, wtapiając się w ludzi, aby pozostać niezauważonymi.

Skończenie dwudziestu jeden lat było znaczącym dniem dla stworzeń Fae. To dzień, w którym nasza magia powinna się objawić. Od buntu nie znaleziono żadnych Fae, przynajmniej nie z tego, co wiem. Uważa się, że kiedy przegraliśmy wojnę, wtedy Wyrocznia rozgniewała losy, a one odwróciły się od Fae, odbierając nam naszą magię. Przodkowie odwrócili się od nas wszystkich. Moja babcia mówiła, że to miało powstrzymać wyginięcie naszego rodzaju, ale ja wierzę, że po prostu się na nas poddali.

Zamknięcie w cieniach, choć beznadziejne istnienie, było prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem. Pozostanie bezsilnym oznaczało, że nasze prawdziwe zdolności nie mogły zostać wykorzystane przez złe siły, które teraz nękały nasz świat.

W dzisiejszych czasach Smoki i Wampiry zwoływały wszystkich ludzi na ich urodziny. Ludzie ustawiali się w kolejce i stawali przed władcami, którzy ostatecznie decydowali o ich losie. Jeśli pokazałeś jakiekolwiek zdolności magiczne, zabijali cię natychmiast, niezależnie od tego, czy byłeś Fae. A jeśli nie byli pewni? Cóż, i tak byś umarł. Moja babcia mówiła, że to było sprzeczne z wszystkim, w co wierzyła. Że magia była święta i miała być czymś celebrowanym, a nie skazywanym na śmierć za jej posiadanie.

Za tydzień mieli mnie wezwać. Moja babcia i ja ukrywaliśmy się w nadziei, że pozostanę niezauważona. Moja babcia kategorycznie odmówiła, aby mnie znaleźli. Nie mogła sobie wyobrazić, że zostanę sprzedana najwyższemu oferentowi. Jednak głęboko w sercu wiedziałam, że była bezsilna, aby ich powstrzymać. Owszem, miała moc, jedyna Fae na ziemi z pradawną magią wciąż płynącą w jej żyłach. Magia, która utrzymywała nas przy życiu. Jednak jej magia powoli się wyczerpywała. W końcu zgaśnie. Wtedy naprawdę staniemy w obliczu naszego końca.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

145.2k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

55.9k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

55.9k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

804.4k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

262.8k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

95.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

273.9k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

541.9k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

527.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

128.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

271.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.