Wybrana przez Królów Smoków

Wybrana przez Królów Smoków

Jessica Hall · Zakończone · 149.7k słów

1k
Gorące
206k
Wyświetlenia
12.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Kiedy byłem dzieckiem, babcia opowiadała mi historie. Wtedy nie przywiązywałem do nich większej wagi. Myślałem, że to tylko opowieści. Dorastając, szybko zdałem sobie sprawę, że to nie były wzniosłe fantazje i bajki, ale wspomnienia jej przeszłości. Wspomnienia naszych przodków, zanim nasz świat zamienił się w piekło. Wiesz, z legend, niezależnie od tego, jak bardzo historia jest przesadzona, zawsze jest w niej odrobina prawdy. Trzeba tylko oddzielić fikcję od faktów.
Opowiadała mi historie o Wybranym—tym, który miał nas wszystkich ocalić. Wierzyłem w to, co mówiła. Że w końcu narodzi się ktoś, tak jak przepowiedziała Wyrocznia. Ktoś, kto uratuje nasze dusze i przywróci nam magię. Kiedy dorosłem i zobaczyłem świat, przestałem wierzyć w zbawienie. Wybrany wydawał się bardziej modlitwą niż rzeczywistością. Jakimś marzeniem, które desperacko chcieliśmy, aby się spełniło. Czymś, o co wszyscy się modliliśmy i modliliśmy. Czymś, w czym musieliśmy znaleźć nadzieję, kiedy jej już nie było.
Kiedy nasi przodkowie odwrócili się od nas, jak mieliśmy wierzyć w to tak zwane zbawienie? Zwłaszcza gdy wszystko, co widzieliśmy od czasu wielkiej wojny, to śmierć i rzeź. Nic oprócz bólu i ubóstwa. Kiedyś wierzyłem w te historie i modliłem się za tajemniczego Wybranego, który miał uwolnić nasz świat od zła. Teraz widzę to, czym naprawdę jest: tylko marzeniem o nadziei. Jakąś nieosiągalną bajką. Opowieścią, która ma stworzyć nadzieję. Nadzieja jest niebezpieczna; sprawia, że wierzysz, że wszystko się poprawi. Przestałem trzymać się nadziei, kiedy na własne oczy zobaczyłem, że przynosi tylko ból.

Rozdział 1

Kiedy byłam dzieckiem, babcia opowiadała mi różne historie. Wtedy nie przywiązywałam do nich większej wagi. Myślałam, że to tylko opowieści... Dorastając, szybko zrozumiałam, że nie były to wyłącznie wymyślone bajki, ale wspomnienia z jej przeszłości, wspomnienia naszych przodków sprzed czasów, gdy nasz świat poszedł na zatracenie. Widzisz, w każdej legendzie, niezależnie od tego, jak bardzo jest przesadzona, zawsze jest ziarnko prawdy. Trzeba tylko oddzielić fikcję od faktów.

Babcia opowiadała mi historie o Wybranym - tym, który miał nas wszystkich ocalić. Kiedy byłam młodsza, wierzyłam, że to, co mówiła, było prawdą. Że w końcu narodzi się ktoś, jak przepowiedziała Wyrocznia - ktoś, kto uratuje nasze dusze i przywróci nam magię. Gdy dorosłam i zobaczyłam, jak świat się zmienia, przestałam wierzyć w zbawienie. Wybrany wydawał się bardziej modlitwą niż rzeczywistością. Jakimś snem, który desperacko chcieliśmy, żeby się spełnił. Czymś, o co modliliśmy się wszyscy. Czymś, w czym musieliśmy znaleźć nadzieję, gdy jej już nie było.

Kiedy nasi przodkowie odwrócili się od nas, jak mieliśmy wierzyć w to tak zwane zbawienie? Zwłaszcza gdy jedyne, co widzieliśmy, to śmierć i rzeź od czasu wielkiej wojny. Nic oprócz bólu i ubóstwa. Wierzyłam w te historie, modliłam się za tajemniczego Wybranego, który miał uwolnić nasz świat od zła. Teraz jednak widzę to, czym naprawdę jest - tylko snem o nadziei. Jakąś nieosiągalną bajką. Opowieścią, by stworzyć nadzieję. Nadzieja jest niebezpieczna; sprawia, że wierzysz, iż wszystko się polepszy. Przestałam trzymać się nadziei, gdy na własne oczy przekonałam się, że przynosi tylko ból serca.

Kiedy dwanaście lat temu wybuchło powstanie, wszystkie stworzenia Fae walczyły ramię w ramię z elfami i aniołami, próbując naprawić błędy naszych przodków z wielkiej wojny, próbując przywrócić równowagę, która miała być. Moi rodzice byli wśród tych, którzy walczyli dzielnie. Miałam wtedy dziewięć lat. Babcia ukryła mnie w bunkrze pod naszym domem, obiecując, że będzie mnie pilnować, jeśli oni nie wrócą.

Kiedy wyszliśmy na powierzchnię, świat się zmienił, a moje życie również. Moi rodzice zginęli. Żaden z walczących nie przeżył. Żadni Elfy, żadni Fae, żadni Anioły. Nawet ludzie zostali prawie całkowicie wytępieni, włącznie z Wyrocznią. Jej śmierć była największym ciosem, bo wraz z nią straciliśmy nie tylko życie, ale i naszą magię.

Byłam częścią wymierającego gatunku. Prawie nie było już Fae. Kilku się ukrywało, ale staraliśmy się pozostać w cieniu, próbując nie zwracać na siebie uwagi. Nigdy nie spotkałam innego Fae poza moją babcią, ale odmawiałam uwierzenia, że jesteśmy jedynymi, którzy zostali. Byliśmy teraz na samym dole łańcucha pokarmowego, obok ludzi. Rządzili nami Królestwo Smoków.

Królestwo Smoków było inne niż wszystkie wcześniejsze, a ci, którzy rządzili, byli bezlitośni i okrutni. Nikt nie mógł wejść ani wyjść bez ich zgody. Nigdy nie opuściłam miasta, zmuszona ukrywać się wśród tych, którzy tu mieszkają, mając nadzieję, że pozostaniemy niezauważeni. Bo bycie Fae było wyrokiem śmierci. Jeśli zostaniesz złapany i odkryty, modlisz się, by twoja śmierć była szybka, a nie torturowa, jak wielu musiało cierpieć podczas powstania.

Na szczycie łańcucha pokarmowego były Smoki, potem Wilkołaki i Wampiry. Kiedyś byliśmy następni przed Elfami i Wróżkami, potem przed Syrenami. Na samym dole byli ludzie. Teraz byliśmy tuż obok nich, padlinożercy świata, biorąc to, co zostało po tym, jak reszta odrzuciła to, czego nie chciała. Fae bez magii mogłyby równie dobrze być ludźmi. Wyglądamy jak ludzie, z wyjątkiem naszych oczu, które są unikalne dla naszej linii krwi. Moje były koloru ametystu, jak linia krwi mojej matki. Moja linia krwi była prawie całkowicie wyeliminowana. Kiedyś byliśmy jedną z największych rodzin Fae, pomagając rządzić wśród naszych. Moja linia krwi była królewska, teraz zniknęła, tak jak nasi przodkowie, zostawiając tylko mnie i moją babcię.

Moja babcia mówiła, że nasza linia krwi była kiedyś wśród królewskich Fae, że nasi przodkowie osiągnęli wielkie rzeczy. Teraz byłam ostatnią z naszej linii krwi i być może drugą ostatnią Fae. Kiedy odejdę, to koniec. Przetrwanie mojej linii krwi spoczywa całkowicie na moich barkach. Tak, przyszłość nie wyglądała dobrze dla mojej rodziny, wkrótce miała zniknąć z egzystencji.

Moje dwudzieste pierwsze urodziny zbliżały się wielkimi krokami. Bałam się tego dnia, odkąd pamiętam, dnia, kiedy mieli mnie wytropić i zaciągnąć do zamku. Nie było wielu możliwości zatrudnienia dla Fae, tak samo jak dla ludzi. Fae były teraz tylko odległym wspomnieniem, w które ludzie odmawiali uwierzyć, więc ukrywamy się, wtapiając się w ludzi. Większość ludzi była sprzedawana do handlu seksualnego lub niewolnictwa, chyba że, oczywiście, złapano cię i udowodniono, że jesteś Fae.

Wtedy miałeś tylko prawo umrzeć w męczarniach za grzechy swoich przodków. Dlatego żadne Fae nie istnieją. Dlatego moja babcia i ja trzymamy się w cieniu, wtapiając się w ludzi, aby pozostać niezauważonymi.

Skończenie dwudziestu jeden lat było znaczącym dniem dla stworzeń Fae. To dzień, w którym nasza magia powinna się objawić. Od buntu nie znaleziono żadnych Fae, przynajmniej nie z tego, co wiem. Uważa się, że kiedy przegraliśmy wojnę, wtedy Wyrocznia rozgniewała losy, a one odwróciły się od Fae, odbierając nam naszą magię. Przodkowie odwrócili się od nas wszystkich. Moja babcia mówiła, że to miało powstrzymać wyginięcie naszego rodzaju, ale ja wierzę, że po prostu się na nas poddali.

Zamknięcie w cieniach, choć beznadziejne istnienie, było prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem. Pozostanie bezsilnym oznaczało, że nasze prawdziwe zdolności nie mogły zostać wykorzystane przez złe siły, które teraz nękały nasz świat.

W dzisiejszych czasach Smoki i Wampiry zwoływały wszystkich ludzi na ich urodziny. Ludzie ustawiali się w kolejce i stawali przed władcami, którzy ostatecznie decydowali o ich losie. Jeśli pokazałeś jakiekolwiek zdolności magiczne, zabijali cię natychmiast, niezależnie od tego, czy byłeś Fae. A jeśli nie byli pewni? Cóż, i tak byś umarł. Moja babcia mówiła, że to było sprzeczne z wszystkim, w co wierzyła. Że magia była święta i miała być czymś celebrowanym, a nie skazywanym na śmierć za jej posiadanie.

Za tydzień mieli mnie wezwać. Moja babcia i ja ukrywaliśmy się w nadziei, że pozostanę niezauważona. Moja babcia kategorycznie odmówiła, aby mnie znaleźli. Nie mogła sobie wyobrazić, że zostanę sprzedana najwyższemu oferentowi. Jednak głęboko w sercu wiedziałam, że była bezsilna, aby ich powstrzymać. Owszem, miała moc, jedyna Fae na ziemi z pradawną magią wciąż płynącą w jej żyłach. Magia, która utrzymywała nas przy życiu. Jednak jej magia powoli się wyczerpywała. W końcu zgaśnie. Wtedy naprawdę staniemy w obliczu naszego końca.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
ZAWŁASZCZONY PRZEZ ZIMNEGO ALFĘ

ZAWŁASZCZONY PRZEZ ZIMNEGO ALFĘ

6k Wyświetlenia · Zakończone · samuelosaku9
Wszyscy mówią, że Omega taka jak ja powinna bać się Alfy Ragnara.

Ja się nie boję.

Pragnę go.

Ma trzydzieści pięć lat, jest najpotężniejszą Alfą w Mooncrest i jest całkowicie poza moim zasięgiem.

Ja mam osiemnaście, jestem niedoświadczona i głupio zafiksowana.

Mój pokój jest pełen jego szkiców. W moim dzienniku roi się od fantazji, do których żadna Omega nie powinna się przyznać.

A tej nocy, kiedy podążam za przyciąganiem więzi prosto do jego prywatnej komnaty…

Zastaję go, jak dotyka samego siebie, szepcząc moje imię.

Bierze mnie — twardo, brutalnie, niezapomnianie — a potem znika na trzy dni, jakby nic się nie stało.

Kiedy zgłaszam się do straży, wybiera mnie.

Kiedy przysięgam, że będę trzymać się z daleka, znów wciąga mnie do swojego łóżka.

Kiedy się zakochuję, ostrzega mnie, że miłość nie jest częścią układu.

Ale gdy rywalizująca Alfa zaczyna krążyć, gdy plotki się rozchodzą, gdy więź płonie tak gorąco, że może go złamać —

Ragnar wreszcie pęka.

A bezwzględna Alfa, której wszyscy się boją, staje się samcem, który zniszczyłby świat, byle mnie zatrzymać.

Bo nie jestem tylko jego tajemnicą.

Jestem jego partnerką.

I teraz skończył z udawaniem, że jestem czymkolwiek mniej.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.3k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.7k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

246.9k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

76.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

841k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304.3k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

335.7k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?