Rozdział 11

Czekam, aż Abigail przyniesie ubrania, zanim wezmę prysznic. Używając drewnianego krzesła, blokuję nim klamkę drzwi. Zdecydowanie nie chcę powtórki z wczoraj, kiedy wdarli się w moją prywatną przestrzeń. Szybko się myję, a potem ubieram w sukienkę-sweterek, którą dała mi Abigail. Była czarna i ciepł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie