Rozdział 74

Perspektywa Silasa

Po śniadaniu Elora poszła wziąć prysznic, a my szybko posprzątaliśmy. Matitus i Dragus obserwowali mnie, udając, że tego nie robią. Po około godzinie chodzenia za mną jak zgubione szczeniaki, zaczynam się irytować.

„Co? Dlaczego za mną chodzicie, nie macie nic do roboty?” pytam,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie