Rozdział 27

Aeron

Plusem samochodów było to, że mogliśmy podróżować za dnia i przez to docierać na miejsce dużo szybciej. Wcześniej po prostu leciałem od punktu kontrolnego do punktu kontrolnego, gdzie moi familiariusze już na mnie czekali, bo wysyłałem ich przodem. Ładowali mnie do tyłu zaczernionego kara...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie