Rozdział 105 - Idź dalej

Odwróciłam się do Torena, a blask z moich rąk przygasł, gdy zmęczenie zaczęło mnie ogarniać. Moje kończyny drżały, każdy nerw pulsował bólem, który już nie był mój, ale wciąż go czułam.

"Prawie koniec," wyszeptałam, mój głos łamał się. "Jeszcze tylko trochę."

Świat się przechylił, moja wizja zwęzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie