Rozdział 111 - Czy jestem?

Spojrzałam na nich. "Koszt?"

Shyanne zawahała się, zanim odpowiedziała. "Każdy ból, który bierzesz na siebie, zostawia ślad. Może nie fizyczny, ale nosisz jego kawałki. Żal, strach, zranienie. Osiedla się w tobie, dopóki nie nauczysz się go uwalniać."

Tyson podszedł bliżej, jego ręka musnęła moje ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie