Rozdział 162 - Imiona niemowląt 2.0

Przełknęłam kawałek naleśnika, którym nakarmił mnie Tyson i zapytałam ostrożnie:

„Więc... czy to będzie normalna ciąża? Jak u ludzi? Dziewięć miesięcy, płaczące dziecko, rozstępy, cały ten kram?”

Wszyscy trzej Alfy zamarli.

Jakby fizycznie zamarli.

Toren powoli opuścił widelec. Tyson zatrzymał s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie