Rozdział 166 - Umowa i pieczęć

Lekarz zaczął pakować swoje wyposażenie, ledwo skończył wycierać żel z mojego brzucha. Jego ręce lekko drżały – czy to z nerwów, szoku, czy faktu, że właśnie odkrył, że noszę trojaczki, nie miałam pojęcia.

Ale bardzo się starał wyjść.

Za bardzo.

„Poczekaj,” powiedziałam ostro.

Zamarł w połowie z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie