Rozdział 176 - Gotowy lub nie

Skradziony SUV mruczał pod nami, gdy Tyson prowadził, mocno trzymając kierownicę, a reflektory przecinały leśną drogę.

Toren leżał rozciągnięty na tylnych siedzeniach, blady, ale stabilny. Bliźniacy siedzieli na podłodze przed nim jak nerwowi asystenci, szeptali do niego, odgarniali mu włosy i ścis...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie