Rozdział 27 - Rozbite opakowanie

Ciasta zniknęły, talerze zostały sprzątnięte, ale ciepło, które Toren we mnie zostawił, wciąż paliło jak ogień pod skórą. Przyciskałam drżące dłonie do stołu, zmuszając się do oddychania, zmuszając się do przypomnienia sobie słów Starszej Thory: Jedz. Oddychaj. Niech cię zobaczą.

Zrobiłam to. Teraz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie