Rozdział 45 - Po

Zanim zdążyłam odpowiedzieć na pytanie Torena, ból przeszył mnie jak ogień w żyłach. Moje ciało wygięło się do przodu, krzyk wyrwał się z moich ust, gdy moje kości pękały, skóra się rozdzierała, a kły się chowały. Mój wilk wycofał się, pozostawiając mnie surową, drżącą i znowu człowiekiem.

„Kira,” ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie