Rozdział 49 - Ogień i ciało

Drzwi trzasnęły za nami, dźwięk odbił się echem jak wystrzał. Moje plecy uderzyły w ścianę, zanim zdążyłam złapać oddech, a potem usta Torena były na moich.

To nie był pocałunek - to było roszczenie.

Jego usta zderzyły się z moimi, dzikie i nieustępliwe, jakby głodował mnie i w końcu mógł się nasy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie