Rozdział 5 - Biuro Alfy

Biuro Alfy górowało na końcu korytarza, jego rzeźbione dębowe drzwi rzucały cienie pod migoczącymi kinkietami. Herb watahy był głęboko wyryty w drewnie, wilk i księżyc splecione w wiecznym panowaniu. Stojąc na straży przed nimi, Beta Darin wyglądał bardziej jak posąg niż człowiek. Jego szerokie rami...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie