Rozdział 53 - Nowe początki

Toren niósł mnie korytarzem, moje ciało bezwładne na jego piersi. Zmęczenie po uzdrawianiu Talona wciąż mnie przytłaczało, ale regularne bicie jego serca pod moim uchem koiło mnie w sposób, którego nie potrafiłam wyjaśnić. Jego ciepło, jego zapach – dym i sosna – wystarczyły, by uspokoić drżenie w m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie