Rozdział 54 — Wybory

„Tak,” zgodziła się Shyanne, składając nogi pod sobą, gdy usiadła na brzegu łóżka. „Jeśli Toren naprawdę chce nas wysłać na zakupy, potrzebujemy rozmiarów. Rozmiar sukienki, spodni, biustonoszy, butów – wszystkiego. Podaj nam numery, a my zajmiemy się resztą.”

Zamarłam. Mój uśmiech zbladł, gdy zaws...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie