Rozdział 69 - Oparzenie pod prysznicem

Para wokół mnie gęstniała, oślepiając, otulając pokój białą mgłą. Przekręciłam kurek prysznica do oporu, aż woda zaczęła parzyć moją skórę. Ból był dobry - ostry, oczyszczający. Każda kropla, która mnie uderzała, przypominała mi, że wciąż tu jestem, wciąż oddycham, wciąż jestem sobą... cokolwiek to ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie