Rozdział 95 - Ciasto, ktoś?

Konwój zatrzymał się przed małą przydrożną knajpką, której migający szyld głosił:

"Daisy's Diner - Dom Najlepszego Ciasta na Świecie."

To było jedno z tych miejsc, które pachniały starą kawą, przypalonym bekonem i zbyt wieloma sekretami.

Tyson wychylił się do przodu z tylnego siedzenia, głosem nis...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie