Rozdział 99 - Motel z piekła

Gdy zjechaliśmy z autostrady, była prawie pierwsza w nocy, a każda nerw w moim ciele płonął z wyczerpania. Bliźniaki były półprzytomne na tylnym siedzeniu, Talon mamrotał coś o potrzebie wizyty u kręgarza, a Tyson groził, że "rzuci się w otchłań" przez ostatnie trzydzieści minut.

Wtedy z ciemności ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie