Rozdział 100 100

Muszę mieć łączność ze światem, bo — czy Nova chce to przyznać, czy nie — świat idzie po mnie. Muszę być przygotowany.

Tylko że to, kurwa, ciężko ogarnąć na środku takiego zadupia.

— Dość tego pieprzonego gwizdania! — warknę.

Nova wzdryga się i przysuwa bliżej drzwi. — Mi to gwizdanie nie przeszk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie