Rozdział 104 104

NOVA

Deszcz leje tak, jakby Pan Bóg uznał, że Szkocji przyda się nowe jezioro.

Od kilku dni patrzę na to przez okno. Krople uwięzione na szybie pędzą w dół jak więźniowie, co próbują się wyrwać. Nie mogą wejść, nie mogą uciec, nie mogą iść nigdzie indziej jak tylko w dół.

Kurwa, jakie to blis...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie