Rozdział 16 16

Kiedy docierają do wejścia do parku, Kat odprawia Novę machnięciem wypielęgnowanych palców, jakby zrzucała z rękawa pyłek. W sekundę po tym, jak znika, ramiona Novy opadają. Unosi twarz do słońca i naprawdę się uśmiecha.

Rozumiem to aż za dobrze. To ta sama lekkość, którą poczułem, gdy w końcu wyci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie