Rozdział 42 42

Wbijam się w nią jednym brutalnym pchnięciem, do samego końca. Oboje klnęliśmy jak szewc, jak idealnie mnie przyjmuje. Zaczynam się poruszać, budując tempo: od wolno i głęboko do twardo i szybko, biorąc ją każdym ruchem, jakby każdy pchnięcie było pieczęcią.

Nova łapie mój rytm. Jej paznokcie przeo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie