Rozdział 43 43

Kręcę głową. Wprowadzenie się do Samuila już i tak dobiło do limitu moją zdolność ogarniania życiowych rewolucji. Jeśli spróbuję myśleć o czymkolwiek poza tym, moje neurony mogą strzelić focha i pójść na strajk.

Hope takich problemów nie ma. Otwiera laptopa i papla o plusach i minusach diamentów ho...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie