Rozdział 85 85

Czy to naprawdę brzmi aż tak kurewsko źle?

Odchrząkuję. „Przygotuj jacht. Wypływamy za dwa dni.”

Zanim zdąży wytknąć mi, że to żadna odpowiedź, rozłączam się i wracam w chłodny, ciemny półmrok kajuty.

I dopiero wtedy do mnie dociera, że snuję plany ucieczki z kobietą, która od kilku dni nawet się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie