Rozdział 93 93

To obolałość.

To zmęczenie.

Od kilku dni zwalam to wszystko na moją ucieczkę przed Ilją, na ten zjazd w dół leśnego wąwozu, na antybiotyki, na rekonwalescencję. Szczerze? Nie brakuje mi powodów, które mogę obwinić.

Tylko że… z upływem czasu nie powinno być gorzej, prawda?

Zastygam. Wbijam palce ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie